|
Adaś
Kilka zdjęć mojego synka z różnych okresów jego krótkiego jak dotąd
życia.
Kuba 2003
W styczniu 2003 roku pojechaliśmy na tydzień na Kubę, odpocząć od
ontaryjskiej zimy. Poznaliśmy tam Anię, Grażynę, Krzysia i Zenka,
co znakomicie podniosło jakość pobytu. Kilka z zaprezentowanych
tu zdjęć wykonał Krzyś; za resztę ja odpowiadam.
Dominika i Paolo
Latem tego roku moja córka Dominika przejechała z narzeczonym Paolo
znaczny szmat Europy - na motorze. Dotarli na sam północny kraniec
kontynentu. Coś ze skłonności do włóczęgi i sympatii do jednośladów
przechodzi widać z ojca na dzieci.
Wakacje 2003
Razem z Basią i Wojtkiem Zawierskimi i siostrzeńcem Konradem spędziliśmy
dwa tygodnie na podziwianiu uroków Wyspy Księcia Edwarda, oraz fragmentów
Nowej Szkocji, Nowego Brunszwiku, Quebeku i co tam jeszcze po drodze.
Oto kilka fotoimpresji.
Dominikana
2004
Zima tego roku mroźna, więc trzeba było ogrzać się na wczasach w
Dominikanie. Zabraliśmy goszczącą przejazdem z Polski siostrę Bożenkę
i dalej pod palmy. Część wypoczynku poświęciliśmy też na krótką
wycieczkę do stolicy, Santo Domingo, zapoznać się z domem Diego
Kolumba, syna szerzej znanego Krzysztofa.
Europa 2004
Latem poświęciliśmy trzy tygodnie na pokazanie dzieciom kawałka
Europy. Tempo iście ekspresowe - musiało wystarczyć na kawałek Anglii
i Londyn, przejazd przez Francję z Bretanii do Paryża i dalej do
Niemiec, gdzie odwiedziliśmy Magdy koleżankę z klasy, a dalej do
Bazylei na spotkanie z kuzynką Dosią i jej dziećmi, by wreszcie
przez Alpy dotrzeć do Dominiki w Bolzano we włoskiej Górnej Adydze.
W takim tempie to nawet na fotografowanie nie starcza czasu...
Ale trochę migawek udało się zgromadzić.
Anglia
- Francja
- Bonn
- Szwajcaria
- Bolzano
Wiosna
nad Salmon Lake
Nie mogąc doczekać się prawdziwej wiosny tego roku, pojechaliśmy
szukać jej w lesie nad jeziorem. Dobrze, że była tam sauna i "hot
tub".
Ślub Dominiki
i Paolo
13 czerwca 2005 w Warszawie.
Norwegia
2006
Na zwiedzanie norweskich fiordów wybraliśmy się na pokładzie "Zawiszy
Czarnego". Wrażeń było co nie miara - ani tego wszystkiego
opisać, ani pokazać na zdjęciach. Ale próbować trzeba...
|