Lodowe okręty
Gdyby nie względy praktyczne, Kanada mogłaby w okresie II wojny
światowej zostać absolutnym potentatem w budowie największych okrętów
wojennych świata. Wszak czego jak czego, ale materiału do budowy
okrętów według projektu Geoffreya Pyke'a w Kanadzie nie brakowało.
Geoffrey Pyke zaproponował bowiem budowę wielkich jednostek bojowych
z lodu. A sytuacja była tak poważna, że ten szaleńczy pomysł został
skierowany do dalszych badań i przez znaczną część roku 1943 grupa
naukowców kanadyjskich pod przewodnictwem dziekana C. J. Mackenzie
zajmowała się obłąkańczym projektem.
Geoffrey Pyke był ekscentrycznym Anglikiem. A na dodatek sprzyjało
mu szczęście. Jego bezpośrednim przełożonym był Lord Louis Mountbatten,
piastujący stanowisko szefa tzw. "operacji kombinowanych",
czyli jednostki, której misją było szukanie nowych rozwiązań zbrojeniowych
i taktycznych. Gdy okazało się, że alianckie siły morskie cierpią
na dotkliwy brak lotniskowców, a "profesor" Pyke wysunął
projekt budowy takich okrętów z lodu - trzeba było się i tym zająć.
Geoffrey Pyke był człowiekiem nietuzinkowym. Gdy zmarł w 1948 roku,
londyński "Times" określił go jako "jedną z najbardziej
oryginalnych, chociaż nie uznanych postaci obecnego wieku".
Urodzony w 1894 roku został osierocony przez ojca gdy miał pięć
lat, a wówczas jego matka zadeklarowała, że chłopczyk jest głową
rodziny. W okresie I wojny światowej dostał się na teren Niemiec
udając amerykańskiego handlowca. Miał zamiar pisać korespondencje
z drugiej strony frontu, ale prędko został ujęty i skierowany do
obozu, skąd zresztą uciekł szczegółowo notując zwyczaje i sposób
postępowania strażników. W okresie międzywojennym imał się różnych
zawodów, ale zdołał też zbić majątek na giełdzie, a następnie go
stracić.
Jednej rzeczy mu nie brakowało - niecodziennych pomysłów. Chciał
nawet przekonać Hitlera do porzucenia myśli o wojnie udowadniając
mu, że niemiecka opinia społeczna jest temu przeciwna. Gdy jednak
wojna wybuchła, prędko wykorzystał swoje znajomości i dostał się
do ekipy Lorda Mountbattena. Tu opracował 232-stronicowy memoriał
opatrzony kryptonimem "Habbakuk", czyli projekt budowy
olbrzymich lotniskowców z lodu.
Koncepcja oparta była na wcześniejszych eksperymentach Pyke'a z
lodem. Wykrył on, że domieszka pewnych materiałów, jak na przykład
trocin, w dramatyczny sposób zwiększa trwałość i wytrzymałość zwykłego
lodu. Zamrożona mieszanka wody z trocinami, nazwana przez niego
"pykrytem", miała zaskakujące właściwości. A najważniejszą
z nich był fakt, iż można było powstrzymać proces topnienia pykrytu
bardzo niewielkim nakładem energii.
Tak więc Geoffrey Pyke zaproponował budowę lotniskowców z pykrytu.
Tego rodzaju okręty miały mieć wiele zalet, z których bodajże najważniejszą
było - iż miały one być niezatapialne. Wydrążone kadłuby tych okrętów
mieściłyby niezbyt wielką instalację zamrażającą oraz pomieszczenia
załogi i magazyny. A w dalszej perspektywie - całe flotylle okrętów
desantowych z żołnierzami. A wypolerowany pokład byłby znakomitym
pasem startowym dla samolotów.
W wyobraźni Geoffreya Pyke'a eskadry tego typu okrętów miały podpłynąć
do portów nieprzyjaciela i wysłać setki lub nawet tysiące bombowców
do ataku. Za nimi miały ku brzegowi wypłynąć z wnętrza tych okrętów
chmary okrętów desantowych. Lotniskowce Geoffreya Pyke'a miały posłużyć
do inwazji na Niemcy, Japonię i Włochy.
Chociaż dzisiaj cała sprawa zakrawa na marny pomysł z dziedziny
"science fiction", koncepcja zaprzątnęła uwagę najpierw
Lorda Mountbattena, a następnie nawet premiera Sir Winstona Churchilla.
Premierowi pomysł tak się spodobał, że w grudniu 1942 roku nakazał
pilne działania w kierunku realizacji oszałamiającej koncepcji.
Oczywistym miejscem do budowy lodowych okrętów Pyke'a była Kanada.
Dalsze prace badawcze powierzono National Research Council pod kierunkiem
Chalmersa Jacka Mackenzie, jednego z najwybitniejszych naukowców
Kanady, zajmującego się licznymi zagadnieniami techniki wojskowej.
Mackenzie był wtajemniczony w większość najbardziej tajnych badań
i prac z zakresu nowoczesnej techniki wojskowej, łącznie z projektem
budowy broni atomowej. A jednak znaczną część czasu w 1943 roku
poświęcił on na dalsze badania nad realizacją programu "Habbakuk",
chociaż miał i tak dużo pracy przy realizacji programu budowy amerykańskiej
bomby atomowej.
W pierwszej swojej notatce związanej z projektem lodowych okrętów
Mackenzie stwierdził: "Oto kolejny szalony pomysł, chociaż
nie można powiedzieć, że nie jest on praktyczny "Niemniej,
nie miał on wyboru i musiał wypełnić zamówienie z centrali w Londynie
i opracować raport na temat właściwości lodu, odporności na eksplozje,
ocenę potrzeb w zakresie materiałów izolacyjnych i tak dalej. Wszak
budowa lodowych okrętów miała ruszyć w listopadzie 1943 roku.
Pośpiech był rzeczą tak istotną, że rząd Kanady wyasygnował 150
tysięcy dolarów na natychmiastowe wydatki związane z badaniami nad
projektem. Pierwsze prace natury badawczej rozpoczęto w kurortach
Gór Skalistych Banff i Jasper. Uruchomiono programy badawcze na
trzech uniwersytetach zachodniej Kanady. "Przynajmniej będziemy
mogli skierować znaczną liczbę inteligentnych i doświadczonych ludzi
do pracy nad obiecującym projektem" - stwierdził Mackenzie.
Energia, z jaką Kanadyjczycy zabrali się do dzieła zaimponowała
nawet Sir Winstonowi Churchillowi. Prędko jednak ludzie związani
z projektem rozpadli się na dwa obozy - absolutnych sceptyków i
zapalonych entuzjastów. Lord Mountbatten wysłał do Kanady Geoffreya
Pyke'a i profesora Bernala, a chociaż ten drugi miał na swoim koncie
spory dorobek naukowy, to właśnie Geoffrey Pyke wzbudził największe
zainteresowanie i największy podziw Chalmersa Mackenzie. "On
wcale nie jest szalony" - zapisał w pamiętniku kanadyjski uczony.
- "On myśli w sposób zupełnie nieortodoksyjny."
Dalsze prace przygotowawcze wykazały jednak, iż w miarę rozwiązywania
jednych problemów, w jeszcze szybszym tempie rośnie lista nowych
problemów do rozwiązania. Najpierw Chalmers Mackenzie uznał, że
zaproponowany mu harmonogram realizacji przedsięwzięcia jest nierealistyczny,
aż wreszcie zapisał w pamiętniku, że" tych okrętów prawdopodobnie
nie da się zbudować". W końcu, 4 maja 1943 roku Chalmers Mackenzie
oświadczył profesorowi Bernalowi, że projekt "Habbakuk"
jest nie do zrealizowania. Nie da się zbudować pierwszego z okrętów
do wiosny 1944 roku.
Kolejne rozmowy Kanadyjczyka w Londynie zwiększyły dawkę sceptycyzmu
u wszystkich zapoznanych z projektem "Habbakuk". Co gorsze,
Chalmers Mackenzie odczuł, że praca ta kompromituje kanadyjski świat
naukowy w oczach brytyjskiego establishmentu naukowego. Ostatecznie,
na audiencji u premiera Sir Winstona Churchilla Chalmers Mackenzie
zebrał się na odwagę i oświadczył, że faworyzowany przez lidera
walczącej o życie Anglii pomysł jest nie do zrealizowania.
Sir Winston Churchill, zgodnie ze swoją naturą upartego buldoga,
nie chciał zrezygnować i spróbował wciągnąć do realizacji pomysłu
Amerykanów. Sprawa stanęła nawet na porządku obrad konferencji w
Quebeku w sierpniu 1943 roku z udziałem premiera Kanady Mackenzie
Kinga i prezydenta Roosevelta. Zademonstrowano uczestnikom konferencji
zalety pykrytu praktycznie - strzelając do kawałka lodu i podobnego
kawałka pykrytu z dramatycznie różnymi skutkami. Amerykanie uznali
jednak, że cała sprawa nie ma sensu i na tym zakończyły się próby
zbudowania lotniskowców z lodu.
Wielomiesięczna praca sztabu kanadyjskich naukowców poszła na marne,
nie wyciągnięto żadnych praktycznych wniosków nawet z pierwszego
modelu lodowego lotniskowca, zbudowanego i spuszczonego na wodę
jeziora Patricia Lake w pobliżu Jasper. Sprawę zakończono konkluzją,
że lodowych lotniskowców nie da się zbudować w przewidzianym terminie.
Co do absolutnej niepraktyczności pomysłu nikt się ostatecznie nie
wypowiedział.
A Geoffrey Pyke stracił zatrudnienie, gdy jesienią 1943 roku Lord
Mountbatten, jego opiekun i entuzjasta, opuścił stanowisko dowódcy
Combined Operations. Kilka dalszych pomysłów Geoffrey Pyke'a, za
które zabrał się po wojnie, także nie owocowało niczym szczególnym
i w lutym 1948 roku Geoffrey Pyke, niedoszły inicjator flotylli
lotniskowców kanadyjskiej produkcji, popełnił samobójstwo.
|