Ile to kosztuje?

Siedem lat temu minister Allan Rock, zajmujący się wówczas sprawiedliwością w Kanadzie, wymyślił nowelizację ustawy o rejestracji broni. Stara ustawa nie podobała mu się, bowiem obowiązkiem rejestracji broni obciążała policję zamiast biurokratów. Minister Allan Rock wstał w Parlamencie i oświadczył publicznie, że kosztować to będzie 2 miliony dolarów.

Minęło siedem lat. Realizacja ustawy ministra Rocka nadal trwa, a termin zakończenia rejestracji jest co pół roku odsuwany, bo rolnicy na preriach bojkotują przepisy. "Skoro pan minister chce zarejestrować broń, by ograniczyć przestępczość, niech się odczepi od nas, bo my używamy strzelb do obrony przed dzikimi zwierzętami" - mówią mieszkańcy Saskatchewanu i trudno odmówić im racji. Dlaczego mają rejestrować sztucery, skoro nie rejestrują pługów czy wideł?

Minęło siedem lat, a nie zakończona do dziś rejestracja broni kosztowała nie 2 miliony, lecz 1 miliard dolarów. Pięćset razy więcej niż planowano. Zarejestrowanie każdej sztuki broni kosztowało astronomiczną, niewyobrażalna, bezsensowną sumę około 400 dolarów. Jakim cudem? Tego nie można dowiedzieć się ani od ministra Rocka, ani od jego następców. Lektura zapisu obrad parlamentu jest tu niesłychanie pouczająca. Posłowie opozycji pytają "Ile to kosztuje?", a obecny minister sprawiedliwości Martin Cauchon odpowiada, że rejestr jest bardzo potrzebny. I jeszcze raz. I po raz trzeci.

Także minister Allan Rock w wywiadzie telewizyjnym broni swojego pomysłu między innymi słowami: "Kanadyjczycy przyznają dzisiaj, że był to dobry pomysł".

Nie wiem na jakiej podstawie pan minister tak uważa, bowiem po ujawnieniu kosztów całej operacji żadnego sondażu opinii publicznej na ten temat nie przeprowadzono. Wiadomo natomiast na pewno, że policja RCMP nie jest z całej sprawy zadowolona. Po pierwsze - bowiem niekompletny rejestr do niczego się nie nadaje. Po drugie - bo rejestr jest tak pełen błędów, że nawet po jego ukończeniu nie będzie się on praktycznie do niczego nadawał. Tym bardziej, że przestępcy, jak się łatwo domyśleć, nadal nie chcą rejestrować swojej broni. A po trzecie wreszcie - co policja RCMP stwierdza mimochodem - bowiem od chwili uchwalenia nowej ustawy wskaźnik zabójstw popełnionych przy pomocy broni palnej wzrósł w Kanadzie o 13 procent.

Takie są skutki rozwiązywania problemów społecznych kraju przy pomocy ottawskich biurokratów. Drogo, bez sensu i z przeciwnym do zamierzonego skutkiem.

Grudzień 2002