Dyktator przyjacielem

O polityce danego rządu łatwo można się przekonać po jego reakcji na wydarzenia zachodzące poza granicami danego kraju. O polityce rządu Polski świadczy postawa wobec wojny w Iraku. O politycznych skłonnościach rządu premiera Jeana Chretiena świadczy - aż nadto wyraźnie - jego reakcja na wydarzenia na Kubie.

Mało o tym informowały kanadyjskie media, zakochane w śledzeniu naruszania praw człowieka w Stanach Zjednoczonych, ale rząd Fidela Castro wtrącił w tym miesiącu do więzienia na 20 lub 30 lat niemal setkę opozycjonistów, niezależnych dziennikarzy, intelektualistów i bojowników o prawa człowieka. Oscar Biscet, lekarz, dostał wyrok 25 lat więzienia. Martha Roque Cabello, bojowniczka o prawa obywatelskie, posiedzi za kratami 20 lat. Dziennikarz Oscar Chepe, korzystający z internetu by publikować informacje o gospodarce Kuby, także najbliższe 20 lat spędzi w więzieniu, bez dostępu do komputera.

Wszyscy oni, oraz niemal setka innych, zostali skazani za "współdziałanie z rządem USA w podważaniu systemu rządów na Kubie". Były to procesy pokazowe, w których reguły postępowania dowodowego zostały odstawione do lamusa, a cała afera została sfabrykowana uchwaleniem nowej ustawy i wysunięciem zarzutów - prawdopodobnie w oczekiwaniu na zaburzenia w kraju po odejściu starzejącego się dyktatora.

I co w tej sytuacji czyni premier Jean Chretien, który z taką energią bronił dyktatury Saddama Husseina przed rzekomo złowieszczą ingerencją wojsk amerykańskich? Ano, rząd w Ottawie opublikował - nie zauważony przez kanadyjskie media - komunikat krytykujący... surowość wymierzonych kar. Jednocześnie, premier Jean Chretien broni doskonałych stosunków Ottawy z Hawaną, bowiem - jak oświadczył na konferencji prasowej - "w tej sposób możemy wywrzeć pewien nacisk. Bez tego byłoby znacznie gorzej.".

Nie bardzo rozumiem, o jakim "znacznie gorzej" mówi premier Jean Chretien. O wyrokach sięgających stu lat więzienia? O torturach? O egzekucjach?

Za kadencji premiera Chretiena do 1999 roku rząd w Ottawie wspomógł rząd Fidela Castro sumą co najmniej 34 milionów dolarów bezpośredniej pomocy gotówkowej. Na koszt Ottawy kubańscy specjaliści wysłani przez Fidela Castro kształcą się w Albercie. Tylko w ubiegłym roku kanadyjscy podatnicy zapłacili 30 milionów dolarów za eksport towarów na Kubę, za które Fidel Castro po prostu nie zapłacił. A na dodatek Ottawa przyznała właśnie Hawanie linię kredytową w wysokości 14 milionów dolarów na zakup kanadyjskiej produkcji rolnej.

Proszę pamiętać o losie kubańskich opozycjonistów przy następnej okazji, gdy to któryś z ottawskich polityków wyzna z emfazą, że nienawidzi okrutnych Amerykanów, mordujących bezbronne irackie dzieci.

Kwiecień 2003