Nic za darmochę
Mieszkańcy Ontario, głosując w ubiegłorocznych wyborach powszechnych
w prowincji, zapomnieli najwyraźniej o jednym z podstawowych aksjomatów
życia społecznego - "there is no such thing as a free lunch",
czyli po polsku - "nic za darmochę". Elektorat poszedł
na lep obietnic Daltona McGuinty jakby licząc, że niewyjaśnionym
cudem potrafi on obdarować nas wszystkich, nie zabierając nam pieniędzy
z naszych kieszeni.
Ledwo zakończyło się głosowanie, nowy rząd prowincji zaczął dowodzić
prawdziwości tezy, że nic nie ma za nic. Najnowszy pomysł premiera,
to budowa płatnych autostrad w prowincji. Tymczasem, premier Dalton
McGuinty mówi, że myto ma być tylko na nowych autostradach. Co jednak
powstrzyma go przed wprowadzeniem myta na istniejących, gdy dojdzie
do wniosku, że uda się i ten manewr?
Tym, którzy sądzą, że oto biedacy w rządzie muszą coś zrobić, bo
nie ma pieniędzy, a przecież wszyscy korzystamy w szos i autostrad,
radzę zapoznać się z szerszym omówieniem pomysłu premiera Daltona
McGuinty autorstwa fachowca - przedstawiciela automobilklubu CAA
Marka Asenault. Skomentował on wiadomość o proponowanych mytach
wskazując, że rząd premiera Daltona McGuinty i tak zbiera już sporo
pieniędzy w podatkach od sprzedaży benzyny, w opłatach za prawo
jazdy i tablice rejestracyjne, oraz dziesiątkach innych mniej widocznych
formach opodatkowania. Konkretnie - wszystkie te opłaty ponoszone
przez właścicieli samochodów dają rządowi co roku 4 miliardy dolarów.
A ile idzie na budowę dróg, naprawę coraz częściej spotykanych dziur
w jezdni, na poszerzanie autostrad i likwidację korków? Zaledwie
jedna czwarta tych pieniędzy. Resztę, rząd wydaje na inne cele.
Może szlachetne - a może (jak koledzy premiera Daltona McGuinty
w Ottawie) na prezenty dla zaprzyjaźnionych agencji reklamowych.
To prawda, że Ontario ma fatalnie niedoinwestowaną sieć autostrad.
Każdy, kto podróżował po sąsiednich Stanach Zjednoczonych wie to
najlepiej. Może jednak winę za ten stan rzeczy ponosi styl pracy
rządu Ontario i priorytety jeśli chodzi o wydawanie naszych podatkowych
pieniędzy, a nie brak myta na autostradzie 401?
Marzec 2004
|