Niemniej, Eddie Klaus zyskał sobie wśród kierowców
tej trasy przydomek "Szybki Eddie". Co nie znaczy,
że Eddie jeździ z dużą prędkością, lecz dlatego, że przez
kilka lat z rzędu był rekordzistą w przyjacielskiej, nieoficjalnej
rywalizacji - Ile razy kto zdoła pokonać tę trasę w ciągu
sezonu. Dla przeciętnego kierowcy na tej trasie kilkanaście
przejazdów w sezonie to dobry wynik; Eddie Klaus ma już na
koncie wynik 24 "kółek".
Nie oznacza to, że Eddie Klaus przekracza przyjęte limity
prędkości samochodu. Na lodzie nie ma żartów. Firma Echo Mines,
która co roku przeciera na nowo tę drogę przez zamarznięte
jeziora, wysyła na trasę samochody z radarami, by wyłapywać
przekraczających limity prędkości kierowców. Jeśli ciężarówka
jedzie po zamarzniętej tafli jeziora zbyt szybko, pod lodem
powstają fale, które łamią taflę przy brzegu i ciężarówka
ląduje w lodowatej kąpieli. Nawet jeśli nie jest tam za głęboko,
wyciąganie wozu z wody jest operacją trudną, mozolną i kosztowną.
Eddie Klaus jest kierowcą ciężarówek od szesnastego roku
życia. Pracował w Brytyjskiej Kolumbii i północnej Albercie.
W latach 70-tych trafił na daleką północ i od 1973 roku mieszka
nad brzegiem Wielkiego Jeziora Niewolniczego. Początkowo nie
podobało mu się tu. Praca taka sama - mówi - ale jakże trudno
o części zamienne, jeśli coś się w wozie zepsuje. Tu nie ma
cywilizacji. Jeśli jest awaria, najdrobniejszą nawet część
trzeba sprowadzać samolotem.
Po jakimś czasie przyzwyczaił się jednak - przede wszystkim
do zarobków. Stawki dla kierowców są tak ułożone, że jeśli
Klaus pokonuje trasę Yellowknife-kopalnia Lupin ponad dwadzieścia
razy w ciągu zimy, zarobek z tego wystarcza, by spokojnie
przeżyć cały rok, aż do następnego sezonu jazd.
Zimą "Szybki Eddie" nie odpoczywa. "Wyśpię
się wiosną" - mówi. - "Albo w czasie śnieżycy."
Gdy ciężarówka trafi w śnieżycę na tej trasie, nie ma co
próbować dalszej jazdy. Można tylko schować się do śpiwora
w tylnej części kabiny kierowcy i czekać, aż pogoda poprawi
się. Niemal tysiąclitrowy zbiornik paliwa wozu zapewni napęd
dla silnika wozu i ciepło dla kierowcy przez trzy dni.
Po każdej większej śnieżycy na trasę wyruszają spychacze,
by naprawić "drogę" przez lodową pustynię. Czasem
skutki burzy są tak poważne, że praktycznie drogę trzeba budować
od nowa. Pługi i spychacze korzystają z rad pilota helikoptera,
który z wysokości nadzoruje kierunek wytyczanej trasy.
Firma Echo Bay Mines wydaje rocznie kilka milionów dolarów
na budowę od nowa drogi do swej kopalni, ale i tak jest to
jedna trzecia kosztów, jakie firma poniosłaby, gdyby korzystać
z komunikacji lotniczej. Nie bez znaczenia jest też fakt,
że ta forma transportu zapewnia gospodarce Terytoriów Północno-Zachodnich
około 150 sezonowych stanowisk pracy.
"Wolę tu jeździć niż po tradycyjnych szosach na południu
kraju" - mówi Eddie Klaus. - "Tam jest tłoczno,
a tu praktycznie możesz robić co ci się podoba. Masz więcej
wolności."
Na lodzie nie obowiązują przepisy kodeksu drogowego. Nie
ma limitów ładowności, nie trzeba wywieszać flag ostrzegawczych,
nie ma obawy, by przejechać przez skrzyżowanie na czerwonym
świetle. Oczywiście - i tu obowiązują prawa, ale są to zupełnie
inne, właściwe tej trasie prawa i reguły jazdy po lodzie.
I jedno prawo najważniejsze - każdy każdemu pomoże.
Chociaż przez cały sezon trwa rywalizacja, kto zdoła zaliczyć
większą ilość kursów na trasie, pierwszym prawem lodowej szosy
jest wzajemna pomoc. Od czasów, gdy jeden z kierowców odmroził
sobie ręce usiłując naprawić ciężarówkę, która zepsuła się
na lodzie, kierowcy jeżdżą parami.
Gdy dobiegnie końca zimowy sezon jazd na trasie Yellowknife-kopalnia
Lupin, Eddie Klaus wraca do domu do Hay River, by cieszyć
się nieróbstwem. I możliwością porozmawiania z ludźmi. Zimą,
na trasie człowiek szybko może stęsknić się za ludzkim głosem.
Niby są krótkofalówki, ale to nie to samo. Wiosną Eddie Klaus
jest wyjątkowo towarzyskim człowiekiem. Na 650-kilometrowej
trasie jeździ przecież jednocześnie nie więcej niż 100 ciężarówek.
To znaczy, że przeciętna odległość od jednej do drugiej wynosi
kilkanaście kilometrów. Nie ma tłoku.
|